Byłem gdzie cienie


Byłem gdzie cienie żonglując obrazem
złudnym obszarem toczącym istnienie
z ogromem wrzawy kreśliły zdziczenie
złowieszcze brzydkie nad wyraz koślawe

bezkształtne masy banicji ubiorem
krzyczącym głosem tonacją piekielną
ciskały swądem z bezczelną pretensją
siarczyste duchy dziwacznie skłębione

ze strachu drżałem gdyż serce strwożone
znaczyło śladem zupełnie wskazując
szeptaną wizję ścielącą niepewność

w tym wydarzeniu w niezwykłym bulgocie
odpowiem szczerze dokładnie wnioskując
przemawiał sennym koszmarem agresor


Sonet napisany nietypowym schematem: 

abba cddc cef cef

---

Byłem gdzie cienie | żonglując obrazem  a
złudnym obszarem | toczącym istnienie  b
z ogromem wrzawy | kreśliły zdziczenie  b
złowieszcze brzydkie | nad wyraz koślawe  a

bezkształtne masy | banicji ubiorem  c
krzyczącym głosem | tonacją piekielną  d
ciskały swądem | z bezczelną pretensją  d
siarczyste duchy | dziwacznie skłębione  c

ze strachu drżałem | gdyż serce strwożone  c
znaczyło śladem | zupełnie wskazując  e
szeptaną wizję | ścielącą niepewność  f

w tym wydarzeniu | w niezwykłym bulgocie  c
odpowiem szczerze | dokładnie wnioskując  e
przemawiał sennym | koszmarem agresor  f


Komentarze

  1. Wojtku, świetny utwór tak w formie jak i treści. Zaczytałam się, kłaniam nisko z uznaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ulu, napisałem go na bieżąco, stopniowo budując napięcie.
      Powstał w niespełna 45 minut, pisany był "na żywo".

      Google ma to na serwerach zapisane.

      Usuń
  2. To jest najczystsze piękno. Podziwiam twój talent.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję serdecznie za komentarz, kłaniam się. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz